A jak niektórym mamom było wybitnie dobrze!
Niektórym, bo pozostałe musiały w swych ramionach tulić maluszki lub biegać za tymi bardziej ruchliwymi- choc i te nie nażekały.
Można było porozmawiać, poplotkować, napić się kawy/herbaty w wyśmienitym towarzystwie i zapoznać się z ofertą kosmetyków nawet namacalnie :)
Dziękujemy Pani Kosmetyczce oraz Pani Beatce za pomoc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz